Poprzedni temat «» Następny temat
Co zniszczyłeś(aś) .... ?
Autor Wiadomość
wojownik 
Szefu


Trenuję: BRAK
Wiek: 38
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 1058
Skąd: Jasło
Wysłany: 2005-03-02, 23:45   Co zniszczyłeś(aś) .... ?

Czy zniszczyliscie cos swoim nunem ? Robicie cos takie czy nie ? Np stawiacie sobie jakies kawlaki drewna , butelki czy cos podbnego w celu zniszczenia ? Czy potraficie powiedziec ile wytrzyma wasze nunchaku ?
 
 
 
piotreksu 
Strażnik

Wiek: 36
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 149
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 2005-03-03, 08:33   

swoim nunem zaczynam siac w domu totalne zniszczenie:) jak narazie to skonczylo sie na scianie (juz zagipsowana) oraz na szafie ktorej odpadl kilkucentymetrowy kawalek (super glu czyni cuda:). a takz wlasnej woli to staream sie uderzac w butelke z piaskiem. robie kilka przelozen i staram sie szybko wykonac jakies uderzenie tak by trafic. taka butelka jest dosc ciezka ale o dziwo nie chce sie za bardzo zniszczyc (plastikowa oczywiscie). jesli chodzi o nuna to pewnien jestem ze moj wytrzyma baardzo dlugo :)
 
 
 
Oceansoul 
Posiada 2 dan

Wiek: 37
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 107
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2005-03-03, 11:48   

nunem niczego nie zniszczylem ale bokkenem zachaczylem o zyrandol a katana o monitor mojego kompa :D
_________________
The Way of Harmony of the Spirit
 
 
 
XFactor 
Posiada 4 dan


Trenuję: karate shotokan
Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 496
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-03-03, 13:51   

Przeważnie niszczę siebie - jakbym trenował w domu, to by mnie szybko wyeksmitowała rodzina za wandalizm ;) Właśnie wróciłem z lasu i po kontroli zysków i strat stwierdziłem trochę popękane paznokcie. Reszta bez zarzutu :P :) [nie licząc drobnych obić, ale co tam...]

--------------------
ukłony
XFactor
 
 
Oceansoul 
Posiada 2 dan

Wiek: 37
Dołączył: 27 Sty 2005
Posty: 107
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2005-03-03, 16:27   

ja takze biegam po lesie :) ale czasami korci mnie wykonanie kilku technik w domu :)
_________________
The Way of Harmony of the Spirit
 
 
 
angelus88
[Usunięty]

Wysłany: 2005-03-03, 20:15   

U mnie rodzinka tez nie pozwala machać w domu (to macham jak ich nie ma w domu ale powoli i starzam się nie używać jakiś przełożeń bez trzymania czy obrotów na nadgarstku) :D i efektem tego jest kilka obić na ścianie, poza tym ćwiczę w piwnicy więc tam nikt nie zwraca uwagi na obite cegły czy ukruszone rogi pustaków (normalka), niestety u mnie nie ma lasu tylko park z dresami więc takie wyjście odpada, ale na wakacje jadę za miasto więc ani jednej przeszkody w promieniu ok 300 m i domy w odległości średnio 0,5km i las , miodzio. Ale nie zbaczajmy z tematu :)
 
 
Bonhart 
Posiada 1 dan


Wiek: 30
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 26
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2005-11-17, 13:06   

Ja jestem zmuszony ćwiczyć w domu, ale tylko jak nie ma rodziców:) W moim pokoju jest ściana gipsowa a na niej efektowne czarne (z nuna schodzi farba przy uderzeniu :D ) wgniecenia. A ostatnio rozwalilem żyrandol więc jak rodzice zobaczą, że zmieniłem klosze to żegnaj nunie :cry:
 
 
 
czaki- 
Posiada 2 dan


Wiek: 27
Dołączyła: 06 Wrz 2005
Posty: 96
Skąd: M-c Podl.
Wysłany: 2005-11-17, 18:50   

w domu nie macham bo po :
1) nie mam zbyt przestrzennego mieszkania i nie ma za bardzo gdzie machać ;]
2)ze względu na rodziców ;p
macham na łysej górze ;] tz na takiej polanie u nas w M-cu ;p gdzie nie ma ludziów ;]
a tak poza tym to jak narazie nie wyrządziłam nikomu i nigdzie zadnej krzywdy nunem .
Ostatnio zmieniony przez czaki- 2005-12-06, 09:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
romanz2 
Posiada 4 dan

Trenuję: br
Wiek: 41
Dołączył: 23 Kwi 2005
Posty: 544
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-11-17, 19:02   

Jak machałem san setsu kon to uderzyłem w ziemię i mam go w 2 kawałkach. Zwykłym uderzałem kiedyś w jakieś stare deski. trafiłem na gwóźdź i mam malą dziurę w pałce od nunchaku.
_________________
Hax
 
 
Lothian 
Posiada 2 dan

Trenuję: iaido, shotokan
Dołączył: 06 Lip 2005
Posty: 86
Skąd: Z choinki ;)
Wysłany: 2005-11-17, 19:21   

Idzie zima i właśnie zapowiadali, że ma spaść śnieg. Polecam każdemu z Was ulepienie wielkiego bałwana i walenie w niego, nie tylko nunczakiem, ale kijem, bokenem itd. Super trening i zabawa. 8)
 
 
Fish 
Posiada 4 dan

Trenuję: Trenowałem: Iaido/kenjutsu & Oyama Karate
Wiek: 29
Dołączył: 30 Maj 2005
Posty: 252
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2005-11-19, 09:30   

oj.. biedne sciany:P tez pare razy "wymksnelo" mi sie w sciane :roll: i za kazdym razem jk tylko ojciec sie zorientuje ze macham w domu to mam niezly ochrzan :lol: wiec sie ograniczam :P
a z tym balwanem to niezly pomysl :D :k gin balwanie!! ;P
_________________
"Jedna rzecz jest tak pewna jak zgon,
My zmienimy się i rzeczy nam drogie zbledną,
Tak jak już zbladły nie raz,
Znikną tak jak piana na wodzie,
Jak na brzegu piach."
 
 
 
wojownik 
Szefu


Trenuję: BRAK
Wiek: 38
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 1058
Skąd: Jasło
Wysłany: 2005-11-19, 09:34   

Fish napisał/a:
a z tym balwanem to niezly pomysl :D :k gin balwanie!! ;P
Tylko trzeba uważać na marchewe ;] Bo bałwan bez marchewy to nie bałwan :lol:
 
 
 
czaki- 
Posiada 2 dan


Wiek: 27
Dołączyła: 06 Wrz 2005
Posty: 96
Skąd: M-c Podl.
Wysłany: 2005-11-19, 10:14   

bałwan jest głupi i można z nim wszystko robić :D
to naprawde dobry pomysł, teraz tylko zostaje nam czekać na śnieg :lol:
 
 
 
Ryuzoku
[Usunięty]

Wysłany: 2005-11-19, 15:09   

śnieg w sumie juz jest, tylko nei takie ilosci...
a swoja droga, mlocenie balwana fajna sprawa, ale nic nie da jak trzeba sie bedzie obronic-wbrew pozorom taki typowy dres sie porusza!i nawet usiluje nam oddac-ale ze 99%dresiarzy to frajerzy to im nie wychodzi...
ale fajny pomysl z tym cwiczeniem na balwanie...moze ciecia zamiast katana na matach zacznijcie cwiczyc bokkenem na balwanach?^^"

co do zniszczen-zniszczylem tylko:
sciane kiedys-w polowie czarna byla zamiast biala, ale to glownie od strzelania z kuszy-srutowki, i denerwowania sie i nawalania w nią z pięści...
i żyrandol-troche zabardzo sie zamachnalem mieczem, co najlepsze rodzice zorientowali sie ze nei ma klosza po tym jak znaleźli jego resztki w śmieciach, gdyby nie zaóważyli by-wytłumaczyłem sie tak że upadałem i wzialem reke do gory zeby sie czegos zlapac i przez pomylke walnalem w klosz przez co sie rozlecial-no comment... :kij
 
 
doska 
Posiada 2 dan


Wiek: 28
Dołączyła: 15 Paź 2005
Posty: 72
Skąd: z daleka
Wysłany: 2005-11-24, 15:06   

..hmm w domu połamalam wiadro....tylko akurat mial je w reku moj ojciec..tak niechcacy..napatoczyl sie;D i teraz w domu nie wolno mi machac...no chyba ze nie ma rodzicow w domu..;DD
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group