Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: wojownik
2010-08-06, 08:15
Student WF potrzebuje pomocy ;)
Autor Wiadomość
krupal 
Posiada 1 dan

Trenuję: JKD
Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 1
Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-08-05, 21:21   Student WF potrzebuje pomocy ;)

Witam.

Jestem studentem V roku Kultury Fizycznej i zdrowotnej na Uniwersytecie Łódzkim.
Obecnie zbieram materiał badawczy w postaci kwestionariusza ankiety, który posłuży mi w dalszym pisaniu Pracy Magisterskiej pt:

"Trening wschodnich sztuk walki, a stopień redukcji agresji w opinii regularnie trenujących te sztuki"


Ankieta jest całkowicie anonimowa, a przedstawione w pracy wyniki będą jedynie w formie procentów oraz liczb.
Dzięki temu będe w stanie w pełni potwierdzić założoną tezę, że sztuki walki przyczyniają sie do redukcji agresji wśród trenujących.

Sam trenuję od dłuższego czasu, stąd pomysł na temat mojej pracy.
Ankietę może wypełnić każdy, kto miał styczność z formą aktywności psychofizycznej jaką jest trening sztuk walki.

Podzielona jest na 3 moduły:
Moduł I - SPORT
Moduł II - AGRESJA
Moduł III - REDUKCJA AGRESJI

Całość składa się z 25 pytań jedno lub wielokrotnego wyboru oraz kilku pytań otwartych.
Wszystko wygenerowane za pośrednictwem serwisu, który zajmuję się tworzeniem ankiet.
Wystarczy tylko klikać w odpowiedzi.
Ankieta zajęłą mi 355s czyli ok 6min łącznie z pytaniami otwartymi nad którymi wbrew pozorom musiałem się zastanowić ;)

Gorąco zachęcam do wypełnienia ankiety, która zajmie ok 10min osobie sprawnie poruszającej sie po przeglądarce internetowej.

Zwracam sie z serdeczną prośbą do wszystkich forumowiczów, bo jedynie dzięki Wam jestem w stanie zakończyć moją ciężką prace.

Na końcu znajduje się miejsce na komentarz oraz sugestie odnośnie ankiety.


LINK DO ANKIETY: http://moje-ankiety.pl/respond-1179.html

Pozdrawiam!
 
 
uguisu 
Posiada 2 dan


Trenuję: budo ninpo taijutsu
Wiek: 47
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 91
Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-08-07, 13:13   

Należałoby w pierwszych pytaniach sprecyzować i rozgraniczyć sztukę walki od sportu walki. Wkładanie wszystkiego do jednego worka nie wydaje mi się słuszne. Z definicji sztuka walki, to nie jest dyscyplina sportowa.
Sport walki jako czynność bazująca na spełnianiu i podsycaniu ambicji, będzie też podatniejszy na gromadzenie i wyzwalanie agresji. Ambicja, chęć zwycięstwa i trofeów, to czynniki wyzwalające stres, frustrację a co za tym idzie agresję.
Czynnik kontrolowanego wyzwalania agresji jest znaczący w momencie samego współzawodnictwa i rywalizacji w sporcie walki. O tym ta ankieta nie wspomina wcale.
W momencie samej walki (meczu) zawodnik pragnie swego zwycięstwa i porażki przeciwnika( chęć porażki przeciwnika jest motywem destruktywnym) Im częściej zawodnik jest " narażony" na tego typu sytuacje, tym częściej będzie je podświadomie wynosił poza teren walki sportowej.
Sport walki i idąca z nim ambicja i współzawodnictwo jest często nosicielem i wyzwalaczem agresji. Sztuka walki, która nie bazuje na współzawodnictwie, ma znacznie większy wpływ na naukę kontroli agresji i jej redukcję.

A teraz przy tej okazji zapraszam do dyskusji :)
_________________
Biru obin-de ni-hon kudasai.
www.madeinchina.art.pl
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-17, 10:34   

Kendo np jest sztuka walki jak i sportem walki. Tak wiec czesto nie mozna tego rozgraniczyc. Zreszta Twoje zalozenia sa troche nierealne - jasne ze gornolotne hasla pieknie brzmia, ale wszystko i tak zalezy od czlowieka, a nie od tego co trenuje. Jak bys wyjasnil np czesto dosc brutalne walki miedzy roznymi dojo (czesto sie miedzy soba nie lubili adepci roznych szkol) kilka wiekow temu, kiedy nie bylo jeszcze sportow walki? Filozofia swoja droga, a co ludzie robia swoja droga.
 
 
uguisu 
Posiada 2 dan


Trenuję: budo ninpo taijutsu
Wiek: 47
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 91
Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-09-17, 11:25   

Dlatego twierdzę, ze element współzawodnictwa jest jednym z czynników wzrostowych agresji.
W sporcie ten element jest bardzo wysoki więc i współczynnik agresji jest wyższy. I nie ma tu żadnych górnolotnych haseł. Napisałem, że sztuki walki (definicyjnie rzecz ujmując) mają mniej współczynnika współzawodnictwa, a więc jednostkowo mniej wyzwalaczy agresji. Nie wspominałem nic o tym, że w sztukach walki nie ma agresji, bo jest i element współzawodnictwa tez jest, natomiast nie jest czynnikiem prowadzącym. W sportach walki współzawodnictwo jest podstawą prowadzenia długofalowego treningu.
I wybacz, ale Kendo jest sportem walki według definicji, a nie sztuką walki. Zawiera elementy sztuki jak każdy sport, ale jest przede wszystkim sportem. Istotą treningu jest kształcenie zawodnika. Istotą technik jest trafienie i punktacja. Istotą schematu są przepisy technik dozwolonych, punktowanych i tych niedozwolonych i punktowanych.
_________________
Biru obin-de ni-hon kudasai.
www.madeinchina.art.pl
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2010-09-19, 11:57   

uguisu napisał/a:
I wybacz, ale Kendo jest sportem walki według definicji, a nie sztuką walki. Zawiera elementy sztuki jak każdy sport, ale jest przede wszystkim sportem. Istotą treningu jest kształcenie zawodnika. Istotą technik jest trafienie i punktacja. Istotą schematu są przepisy technik dozwolonych, punktowanych i tych niedozwolonych i punktowanych.


Kendo jest przede wszystkim sztuka walki, na drugim miejscu sportem walki. Podejscie do treningu zalezy od osoby trenujacej - jak chcesz klasc nacisk na zawody i efekty w postaci wygranych to twoja sprawa, ale na pierwszym miejscu jest zawsze rozwoj samego siebie, a nie "zawodnika"
http://www.kendo-fik.org/...pt-of-Kendo.htm
Istota technik jest "zabicie" przeciwnika, i gdy takowa technika jest prawidlowo wykonana otrzymujesz za nia punkt (oczywiscie w shiai). I w kazdej sztuce walki masz pewien schemat technik, bo to one skladaja sie wlasnie na konkretna SW. To, ze na zasadach sportowych konfrontujesz swoje umiejetnosci nie sprowadza SW do sportu - wrecz przeciwnie. To pozwala dalej sie rozwijac poprzez walke z zywym, nieprzewidywalnym przeciwnikiem. Wiekszy zarzut co do nazywania sztuka mozna poczynic wobec dyscyplin, w ktorych nie ma mozliwosci "sprawdzenia" tego, co umiesz - bo trzeba pamietac, ze obecne SW wywodza sie ze starszych sztuk, ktore ludzie cwiczyli m.in. by zadawac smierc innym i samemu przezyc np. na polu bitwy.
 
 
uguisu 
Posiada 2 dan


Trenuję: budo ninpo taijutsu
Wiek: 47
Dołączył: 02 Kwi 2007
Posty: 91
Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-09-19, 13:28   

No tak. Wkraczamy w rewiry dysputy akademickiej. Trzeba by określić definicje sztuki, oraz definicje sportu, żebyśmy mogli do takowej dysputy przystąpić, a skoro już w samych definicjach mamy rozbieżne stanowiska, nie będziemy w stanie nijak do konsensusu dojść. :)
Napisałeś:
Cytat:
To, ze na zasadach sportowych konfrontujesz swoje umiejetnosci nie sprowadza SW do sportu - wrecz przeciwnie. To pozwala dalej sie rozwijac poprzez walke z zywym, nieprzewidywalnym przeciwnikiem.


Uważam inaczej: sama rywalizacja na określonych zasadach, sprowadza każdą dyscyplinę aktywności ruchowej do miana sportu, bo taka jest ogólnie przyjęta jego definicja. Nie można tez mówić o nieprzewidywalnym przeciwniku, kiedy ograniczają Cię przepisy i techniki dozwolone. Gdzie tu nieprzewidywalność? Poruszasz się tylko w określonej dozwolonej przez przepisy przestrzeni.
Rozwój osobisty też nie będzie sztuką do momentu, w którym ten rozwój uzyska wolność od pewnych narzuconych przez system ram. W Sztuce walki rozumie się to przez tworzenie nowych rozwiązań (twórczość jest istotą sztuki, choć jednej i ogólnie przyjętej definicji nie znajdziemy), oraz co istotne skupianie się na procesie tworzenia, a nie na jego celu. Mimo, że obraz uznanego twórcy nazywa się umownie sztuką, choć powinno się mówić o wytworze sztuki. Analogicznie ma się rzecz ze sztukami wojennymi. W dawnych czasach, do których się odwołałeś, choć niektóre systemy wcale takie stare nie są a pretendują do miana sztuki, nie mówiono o sztukach walki, tylko o szkołach walki, szkołach wojennych. samo słowo japońskie jutsu - tłumaczone jako sztuka, ma pierwowzór bardziej w określeniu kunsztu. Tu jest też istota w nieporozumieniu. A kunszt, może być zwyczajnie rzemiosłem, co zresztą wcale nie sprowadza go w hierarchii zajęć na niższy poziom. Wykonuję zawód tzw. artystyczny i wolę być dobrym rzemieślnikiem, niż kiepskim artystą.
Idąc dalej nie każda twórczość będzie też sztuką. Tylko taka, która nosi znamiona pewnej wolności, niosąca bliżej nieokreślone ale istotne doznania tak dla twórcy jak i odbiorcy sztuki. W przypadku sztuki walki może być twórcą biały pas, a niekoniecznie będzie nim każdy mistrz.

Tak więc;
Cytat:
Wiekszy zarzut co do nazywania sztuka mozna poczynic wobec dyscyplin, w ktorych nie ma mozliwosci "sprawdzenia" tego, co umiesz.


To o czym piszesz jest rzemiosłem, sztuka nie wymaga sprawdzania umiejętności. Istnieje, albo nie. I tak naprawdę określenie "uprawiam sztuki walki", często jest nieuświadomionym kłamstwem."
Ale mówiąc uprawiam sztuki walki możesz też mówić o tym, że koncentrujesz się na procesie treningu, i mimo, że nie dajesz wytworów, to sama czynność zajmowania się sztuką daje Ci pewne prawo tak mówić.
Wracając do istoty naszego sporu;
Biorąc pod uwagę swoje doświadczenia, skłaniam się ku odwrotnym definicjom. To co ty nazywasz sportem jest dla mnie raczej sztuką W uprawianiu sztuki dążę koncentrując się na procesie do pewnej doskonałości, ale nie jest ona celem samym w sobie.
To zaś co Ty nazywasz sztuką jest dla mnie sportem. Ot i tyle mam do powiedzenia.
_________________
Biru obin-de ni-hon kudasai.
www.madeinchina.art.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group