Poprzedni temat «» Następny temat
Kolczuga
Autor Wiadomość
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-03, 15:04   Kolczuga

Od dawna juz się babram w robienie kolczugi. Ciągle czegoś brakowało, a to tarczy do kątówki, a to samej kątówki.. później nie było na cyzm tego nawijać, jak zrobiłem nawijarke to zaś kątówka znikła. Ale wkońcu wziąłem się do pracy.

Oto aktualne zdjęcie tego co już zrobiłem(będzie się zmieniać z każdym dniem robót nad kolczugą)


Teraz opiszę jakim sposobem to robie:

1. Najpierw się męczyłem by znaleźć taki drut. Nie łatwo dorwać drut stalowy o takiej średnicy(1,8mm). Wkońcu kupiłem od znajomego który kiedyś na zapas kupił 90 kg tego ;P
Tak wygląda pierwotnie ten drut:


2. Następnie wydzielam dokładnie 8 zwojów tego drutu, bo akurat tyle moge nawinąć w sprężyne na mojej nawijarce.
Wygląda to tak:


3. Kolejnym krokiem jest nawinięcie tych zwojów w sprężyny. Nawijam to za pomocą mojej nawijarki. Pare ułatwień zastosowałem, np dodatkowy pręt który za mnie zagina drut. Można moją nawijarke także napedzać wiertarką albo jakimś silniczkiem, ale nie chce mi się kombinować dalej.. kopek od Rometa 205 wystarczy ;P.
Nawijarka wygląda tak:



4. Po nawinięciu otrzymuje sprężynki, które wyglądają tak:
http://www.nowiny.internetdsl.pl/kolczuga/5.jpg

5. Te sprężynki rozcinam na kółeczka za pomocą szlifierki kątowej. Kiedys robiłem to za pomocą obcęg, ale to było zmyt mozolne, zbyt wolne.. i wymagało o wiele więcej siły i czasu.
Kółeczka wyglądają po rozcięciu tak:


6. Następnie zaciskam te kółeczka obcęgami. Stosuje technike dwa kółka zaciśnięte i jedno rozciśnięte, dołączam to do reszty. Później do tych dwóch które były zaciśnięte przyczepiam kolejne kółko rozciśnięte zaczepione o kolejne dwa zaciśnięte.
Sam proces zaciskania wygląda tak:
http://www.nowiny.internetdsl.pl/kolczuga/1.avi
Zaś efektem jest taki ścieg:

który łącze innymi rozciśniętymi kółeczkami z innym ściegiem i powstaje płat kolczugi ;)

7. Na tej fotce widzimy cztery elementy. Idąc od góry, widzimy pas który będzie obejmował klatkę piersiową, nastęnie są dwie szelki na których ten pas powieszę, później zaś jest płat którym będe uzupełniał kolczuge w dół. Tzn będę z takich płatów robił pas o wiele szerszy i podczepiał go w dół od pasa klatki piersiowej.
http://www.nowiny.internetdsl.pl/kolczuga/8.jpg

O rękawach będę pisał jak będę je wykonywał by były fotki. Są dwa typy rękawów, jeden jest przyłączony do bezrękawnika pod kątem 45 stopni, drugi zaś jest dalszym uzupełnieniem kolczugi bez żadnych specjalnych łączeń. Ja prawdopodobnie będę robił kolczuge ze zwykłymi rękawami.

Kolczuga sama w sobie miała chornić jedynie przed cięciami. Pchnięcia i rąbnięcia niestety nie zostawały zatrzymywane na kolczudze, dlatego noszono pod nią przeszywanice. Przeszywanica to coś w stylu grubej bluzy specjalnie wykonanej i ze specjalnego materiału, który miał chronić ciało. Napisałem miał, ponieważ przy uderzeniu obuchem lub przy rąbnięciu dobrego miecza i tak zostawały połamane kości i wielkie wgniecenia w ciele ;)

To tyle.. pytania jakieś mile widziane, postaram się odpowiedzieć na wszystkie.
Ostatnio zmieniony przez MMarciNN 2006-02-03, 22:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
wojownik 
Szefu


Trenuję: BRAK
Wiek: 38
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 1058
Skąd: Jasło
Wysłany: 2006-02-03, 15:42   

No nieźle ile przy tym spędzasz czasu ? Od kiedy to robisz ?
_________________
http://atrapygumowe.pl
 
 
 
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-03, 19:04   

wojownik napisał/a:
No nieźle ile przy tym spędzasz czasu ? Od kiedy to robisz ?
Robię to od zeszłego lata. Chyba ;). Nie pamiętam kiedy dokłądnie zacząłem bo straszne problemy miałem z materiałem i urządzeniami. Mój sposób jest dość szybki, bo dużo zyskuje na nawijaniu i rozcinaniu. około 12 minut i mam z drutu(8 zwojów) kółeczka. Najgorsze jest zaplatanie. Zajmuje mi to od 3 do 4 godzin dziennie, a efektem jest połowa dolnego płatu z ostatniego zdjęcia. efektami ubocznymi jest opuchlizna na dłoniach, zaczerwieniona skóra i uczucie pieczenia. Nawet dzisiaj rano odczułem lekkie zakwasy na mięśniach przedramienia i lekki ból w środku pleców :( . Naprawde męczące i czasochłonne zajęcie. Myśle że z miesiąc jeszcze takiej ostrej charówy i skończe kolczuge. Jak ja skończe i zostanie mi troszke drutu to zrobie sobie albo kaptur kolczy, albo przyczepie sobie do hełmu tak by chronić kark. Hełmu jeszcze nie mam więc głównie od tego czy za miesiać bede posiadał go czy nie zależy to co zrobie z resztą drutu.

Cała kolczuga będzie ważyła około 7 kg. Przynajmniej tak mi się wydaje ;P
 
 
Ryuzoku
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-04, 10:59   

no no, wyglada to na calkiem profesjonalna pracownie platnerza?^^"
puki co jak na moj gust platy prezentuja sie niezle, coprawda moglbym sie przyczepic ze sa nie zespawane, albo nei zakute, ale prawda jest taka ze w to sie bawi 1/100 robiacych kolczugi...

i co do obrony przed pchnieciami, to jest akurat sposob laczenia kolek ktory i przed tym chronil, tylko ze wiesz...pewnie musial bys spedzic nad ta kolczuga z 2, moze 3 razy wiecej niz nad ta ktora robisz teraz^^"
no i gratuluje nawijarki, jeszcze takiego pomyslu nie widzialem, a jak w bractwie robilismy sobie kolczuge to w 2 osoby sie nawijalo na pret zwykly, i tak, to bylo ciezkie i tez pracochlonne....no i nie narzekaj na palce, wyobraz sobie co w sredniowieczu musieli o czyms takim myslec ,zwlaszcza ze za taka kolczuge za duzo nei dostawali a musieli sie znacznie bardziej narobic^^"
mimo to gratuluje, i czekam na dalsze efekty :kij

Ps:co do wykorzystania tego co z kolczugi zostanie, nie lepiej zamaist kaptura zrobic rekawice?coprawda plytowe sa znacznie lepsze, ale kolcze tez sie przydaja od czasu do czasu-naprzyklad jak sie plytowych nie posiada, i nie obawia sie zmiazdzenia dloni przez rozpedzony mieczyk...
 
 
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-04, 12:26   

Ryuzoku napisał/a:
Ps:co do wykorzystania tego co z kolczugi zostanie, nie lepiej zamaist kaptura zrobic rekawice?coprawda plytowe sa znacznie lepsze, ale kolcze tez sie przydaja od czasu do czasu-naprzyklad jak sie plytowych nie posiada, i nie obawia sie zmiazdzenia dloni przez rozpedzony mieczyk...
Rękawiczke już mam ;P jedną.. drugą zrobie też wzmacnianą ale już nie płatami kolczymi ale jakąs twardą skórą. Chce by moja lewa była bardziej mobilna ;P tzn, bym umiał nią wziąć róg do ręki i się z niego napić nie twoniąc ani kropli magicnzego napoju ;)
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2006-02-04, 14:02   

No, masz chłopie zacięcie... Ech, wspominam czasy kiedy ja się bawiłem ze swoim do :] Do tej pory mam zaburzone czucie w palcu, jak przejechałem sobie nożykiem po nim, zamiast po tej cholernie twardej skórze ;) Mam nadzieję, że ręce pozostaną ci sprawne po zakończeniu działań :D
 
 
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 03:10   

Są kolejne postępy w tworzeniu mojej kolczugi.

Zawiesiłem pas numer 1, na szelkach które wcześniej przygotowałem, oraz dorobiłem kolejny pas który doczepie z dołu. Najpierw będę musiał uzupełnić góre, tak by zrobić odpowiednio wielką dziure na łeb. Nie podwieszam pasa numer 2 bo trudno by się z takim cięzarem uzupełniało. Też radze innym by robili płatami albo pasami ;).

a oto aktualne zdjęcie:


A teraz troszke danych statystycznych.
600 - obie szelki
1235 - pas 1
2185 - pas 2
24 - łączenie szelek
-----------------
4044 - całość

Ładny wynik prawda ? A co dziwnego, w ciągu jednego dnia uparłem się i robiłem aż skończe pas numer 2, no i spójrzcie o której piszę tego posta ;). Dzisiaj zacisnąłem 859 kółeczek. Jest to dotychczas najlepszy wynik.

Trzymajcie kciuki bym niezwątpił w połowie ;P, bo do polowy to jeszcze daleko.
 
 
wojownik 
Szefu


Trenuję: BRAK
Wiek: 38
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 1058
Skąd: Jasło
Wysłany: 2006-03-11, 09:10   

Naprawde podziwiam za cierpliwość. A za ile można kupić kolczuge ?
_________________
http://atrapygumowe.pl
 
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 11:46   

Pewnie zalezy od tego jak drogo MMarciNN sie ceni :] Ale sam jestem ciekaw.
 
 
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 12:22   

Nie wiem czy to juz pisałem tutaj, ale robienie kolczugi jest bardzo opłacalną zabawą. Koszty maksymalnie wyniosą 35 zł.
Drut powiedzmy 3 zł za kg. 7-8 kg to 21zł - 24 zł
Tarcze do kątówki - 3 szt.(jedna na zapas) - 10,50 zł
Razem od 31,50 - 34-50.
Plus prąd i rękawice jakieś, ale to juz są inne wydatki.

Zaś sprzedać kolczuge można za nawet 350 zł, gdy jest zrobiona dobrze i dokładnie. Ceny kolczug to 250 - 350 zł, więc tak na chłopski rozum, gdy się przyłożymy mamy 10 krotne przebicie ;)

Moja będzie warta gdzieś w okolicach 300 zł.
 
 
Ryuzoku
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 12:34   

Cytat:
A za ile można kupić kolczuge ?

Cytat:
Ceny kolczug to 250 - 350 zł

coz, dodaj tez ze sa rozne typy kolczug, z rekawami-bez z kapturem-bez i dlugie-krotkie
z ceną minimalną sie zgodze, ale ogółem cenowo to dobre kolczugi dochodzą do 500zl...

i co do cierpliwości, wiesz Szefu, keidyś słyszałem o takim projekcie jak zaspawanie wsyzstkich kółek-tam by dopeiro była potrzebna cierpliwość :)))
zato podziewiam to że MArcinowi sie chce liczyc ile kolek wplata...to juz nieco męczące:P
 
 
MMarciNN
[Usunięty]

Wysłany: 2006-03-11, 12:43   

Spawane kółeczka to jeszcze nic, w porównaniu z nitowanymi na dwa ;).

A liczenie kółeczek nie jest problemem gdy się tworzy kolczuge płatami albo pasami ;)

Zaś co do ceny, znaleźć można nawet droższe niz 500 zł.
http://busou.sakura.ne.jp/log/t183b.JPG
Za taką pięknisie na pewno by się sporo wybuliło, a gdy kolczuga jest naprawde dokładnie zrobiona, razem ze zdobieniami, rękawami, kapturem i innymi takimi, ceny moą być gigantyczne. Słyszałem nawet że w wypadku kupna kolczugi nitowanej, cena jest porównywalna z tanią płytówką ;)
 
 
doska 
Posiada 2 dan


Wiek: 28
Dołączyła: 15 Paź 2005
Posty: 72
Skąd: z daleka
Wysłany: 2006-03-12, 08:16   

MMarciNN jestem PEŁNA podziwu!... no ale jestem ciekawa dlaszych efektów ;-)
 
 
 
Bonhart 
Posiada 1 dan


Wiek: 30
Dołączył: 06 Wrz 2005
Posty: 26
Skąd: Biała Podlaska
Wysłany: 2006-03-12, 17:04   

Wow MMarciNN masz cały warsztat. Ja swoją robie takim sposobem, że biore kombinerki i nawijam drut na wiertło (ok. 5 cm długości). Potem biore imadło, przecinak i młotek i robie kółeczka. Zaginam je razem kombinerkami.
Mam już kaptur i koszulke (karwasz ma Czaki). Potrwało to z 3 miesiące niezłej roboty.

ps. jeśli ktoś chce zobaczyć jak się prezentuje to pisac - wyśle mailem.

Cytat:
Cała kolczuga będzie ważyła około 7 kg. Przynajmniej tak mi się wydaje


Moja waży ok. 12kg. Troche ciężka jeśli ponosić dłuższy czas.
_________________
"Aikido spełni swoją misję wtedy,
kiedy każdy z nas będzie artystą swego własnego życia,
co oznacza, że nie będzie na życie oczekiwał,
lecz będzie je kreował."

Andre Cognard Shihan
 
 
 
LesioS 
Posiada 3 dan


Trenuję: Aikido
Wiek: 48
Dołączył: 10 Maj 2005
Posty: 137
Skąd: WK
Wysłany: 2006-03-13, 07:05   

Ładne bikini :shock: Na mój gust majteczki trochę za pełne (preferuję na kobietach mocniej wcięte), ale jest OK :wink:
_________________
“Do or do not... there is no try.”
Centrum Aikido Aikikai w Warszawie
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group