Poprzedni temat «» Następny temat
Jak nauczyc sie walczyc ?
Autor Wiadomość
XFactor 
Posiada 4 dan


Trenuję: karate shotokan
Wiek: 36
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 496
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-07-04, 21:30   

gilotyna napisał/a:
Bez sensu to jest to co ty mówisz-na sparingach nie nauczysz się wszystkiego(ciach)
No nie ma takiego idealnego treningu, który by Cię nauczył wszyyyyyyyyyyystkiego. Aha jeszcze krav maga jest dobra, jeśli chodzi o takie przygotowanie :) EOT z mojej strony.
 
 
angelus88
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-05, 11:29   

No tak Gilotynko lepiej wyjść na osiedle i napier...... wszystkich dresów, super pomysł życzę szczęścia z takim podejściem, tylko technika i sparingi mogą uratować życie, po co sprawdzać co zdobi jakiś dres skoro może Cię ZABIĆ przy pierwszym starciu.
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-05, 13:29   

Najlepiej ćwiczyć w spokoju swoją dyscyplinę i unikać wszelkich starć na ulicy. A jak już się zdarzy i nie będzie możliwości odwrotu - wtedy liczyć na szczęście, bo nie ma treningu który sprawi, że będziesz niezwyciężony - zawsze możesz trafić na lepszego... Ja ani razu nie walczyłem na serio a mam 25 lat, więc da się tego jakoś unikać :P
 
 
gilotyna
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-05, 14:47   

angelus88

No tak Gilotynko lepiej wyjść na osiedle i napier...... wszystkich dresów, super pomysł życzę szczęścia z takim podejściem, tylko technika i sparingi mogą uratować życie, po co sprawdzać co zdobi jakiś dres skoro może Cię ZABIĆ przy pierwszym starciu.

LUDZIE CO W WAS WSTĄPIŁO!!!!!!!
Czy ja napisałem to co blędnie zinterpretował angelus88??
ludzie ja tylko napisałem ŻE NIE MOŻNA NAUCZYĆ SIĘ WALKI NA ULICY BEZ WALKI NA ULICY
tak jak nie mozna nauczyc sie latania na lotni sunąć nią po ziemi i tak samo jak nie mozna nauczyc się walk zwanej boksem bez walki zwanej boksem.czyja mowie ze trzeba wychodzic na ulice i nawalac w byle kogo?NIE BO TO HAMSTWO :lol:
to tak trudno zrozumieć?
 
 
Yakubu
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-05, 14:58   

Gilotyno, spokojnie, ja nic nie powiedziałem na twój temat, jestem niewinny, nie bijjjjjj! :P
 
 
gilotyna
[Usunięty]

Wysłany: 2005-07-05, 19:55   Re: Jak nauczyc sie walczyc ?

zobacz.nie umiesz sie wczytac w tekst ani rozpoznac pytania w nim zadanego:oto to pytanie



wojownik napisał/a:
Jak nauczyc sie walki na ulicy ? jezeli ktos nigdy nie bral udzialu w zadnych wlkach ani niczym podobny i chcialby sie nauczyc przynajmniej bronic przed kims to czy mozna to jakos zrobic nie biarac udzialu w zadnych walkach ulicznych ? Czy np trenowanie z partnerem wystarczy ? mozna w ten sposb nauczyc sie skutecznej walki wiedzac ze ta osba nam nie zagraza ?



ja odpowiadam NIE!!!!!!i prosze nei pisac ze to bez sensu bo to ma sens
 
 
Olajda$ 
Posiada 2 dan


Wiek: 29
Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 58
Skąd: Jasło
Wysłany: 2006-04-01, 18:27   

hmmmmm sparingi z osoba nie zagrażającą nam sa dobre mozna sie nauczyc ale mysle ze trzeba nabrac pewnosći siebie najlepiej to trenowac z partnerem i chodzic na jakis kurs samoobrony albo na karate czy inne
_________________
Gdy ty spisz twój przeciwnik trenuje.
Jak nie teraz to kiedy bedzie dane nam to przeżyć ??? THUG LIFE
Ostatnio zmieniony przez Olajda$ 2006-04-01, 18:40, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
snake
[Usunięty]

Wysłany: 2006-12-04, 20:13   

Czego tu się uczyć. Zadajesz szybkie w miare silne ciosy i kopnięcia i po kłopocie. Hm nieraz lepiej mieć kumpla . Trenować też z kumplem szarpaniny a ciosy na worku. Jeśli umiesz biegać szybciej od noża, zygzakiem oraz umięć szybko uchylać się przed kijem to jesteś "kozak" (tak tobie będzie się zdawać i niektórym taż. :n2
 
 
rolland
[Usunięty]

Wysłany: 2006-12-05, 09:55   

hmm... pokaze na swoim przypadku...
trenuje Karate, na ulicy jesli komus przyloze bo mi sie uda i pokaze ze trenuje bedzie "karateka mnie pobil" to bedzie jak uzycie broni, jakos tak sie interpretuje polskie prawo, wiec lepiej bic tylko rekami, lowami i kolanem i po klopocie to jest najbardizej skuteczne ;]
 
 
angelus88
[Usunięty]

Wysłany: 2006-12-05, 14:50   

rolland napisał/a:
hmm... pokaze na swoim przypadku...
trenuje Karate, na ulicy jesli komus przyloze bo mi sie uda i pokaze ze trenuje bedzie "karateka mnie pobil" to bedzie jak uzycie broni, jakos tak sie interpretuje polskie prawo, wiec lepiej bic tylko rekami, lowami i kolanem i po klopocie to jest najbardizej skuteczne ;]
Na ulicy nie bijemy tylko się bronimy w woli sprostowania, a bronimy sie tak żeby było dobrze, a jak się można bronić jest kwestią dyskusyjną. Oficjalnie trenuje przecież fitness a co do egzekwowania prawa to zależy od sytuacji, są działy na forum poświęcone tej tematyce
Ostatnio zmieniony przez angelus88 2006-12-05, 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group